|
Tagi
|
środa, 11 sierpnia 2010
Macau - hazard !!!
Macau to odpowiednik HongKongu w wersji portugalskiej. Historycznie wykorzystywany przez Portugalię do kontaktów handlowych z Azją w czasach dawnych. Niesie to ze sobą wiele namacalnych faktów takich jak budynki oraz zabytki, ludność- która jest potomkami osadników, jedzenie całkowicie odmienne niż w Chinach. Jak się dostać ? Najprościej szybkim promem z HongKongu cena około 140 HK zależna od pory dnia i nocy czyli około 70zł. Prom kursuje co 15 min - 30 min całą dobę :-). Podróż trwa godzinę. Podobnie jak w przypadku HongKongu nie potrzebujemy wizy ! Z portu w Macau do centrum można dostać się autobusem za jakieś grosze lub za darmo autobusem kasyna :-). Waluty Akceptowane są dolary z HK, Macau ma swoją walutę ale poza tym okręgiem ciężko ją wymienić. 1 $Hk == 1 coś tam macau Co robić ? Rozgryzanie miasta rozpocząłem od czasów dawnych czyli portugalskiej części.
Jest kilka ciekawych fortyfikacji, zakątków i uliczek - czujemy się jak w Portugalii. Kilka kościołów wartych odwiedzenia.
Ale wszyscy czekają na meritum sprawy, nie będę was dłużej trzymał w niecierpliwości KAAASYNA !! 1. Kasyno Lisboa
Tutaj pograłem chwilkę niestety nie ma możliwości robienia zdjęć w środku. Klimat powiem tak zroźnicowany nie jestem fanatykiem kasyn raczej turystą więc nie dostałem żadnego podniecenia w środku. Pełno ludzi i stoły z różnymi grami od 21 po ruletkę. Jakoś nie czułem tego super imprezowego klimatu może 40 stopni to dla mnie za dużo :-)
wtorek, 06 lipca 2010
Hong Kong - mieszanina kultur
Dwugodzinny lot z Manili stolicy Filipin przeniósł mnie do Hong Kong. (Lot z Cebu Pacific - cena okolo 60$ USD w jedna stronę ). Dotarłem tutaj późną nocą - ale jak przystało na miasto biznesowe nie ma żadnych problemów z transportem. Do centrum dostałem się autobusem A11 - mój nocleg był ulokowany na Hong Kong Island. Dojazd zajął ponad godzinę a przyjemność ta kosztowała 40$ HK czyli 20 zł - piękne widoki oświetlonego miasta.
Thai Chi przed supermarketem Flaga Hong Kongu wygląda następująco
Pierwszego dnia trafiłem na manifestacje godnych warunków pracy i ,,demokracji'' - takie rzeczy możliwe tylko w hong kongu :-).
Najlepszy widok na całe miasto rozciąga się z Peak Point - dostać się tam można zabydkowym tramwajem za 40$ HK w obie strony.
Hong Kong do tanich miast nie należy, przepełniony jest luksusowymi centrami handlowymi. Pierwszy raz w życiu widziałem kolejkę ludzi czekająca do Louis Vuitton. Lan Kwai FongTutaj zaczyna się zabawa - ulice zapełnione uśmiechniętym tłumem trzymającym drinki i piwo :-). Dzielnica słynna z klubów oraz pubów - ceny niestety dosyć europejskie - piwo od 30$ HK do 50$ HK czyli od 12 zł do 20 zł :/. Piwo w sklepie od 10$ HK - 4 zł. Warto udać się tutaj w piątek :-). Soho Dzielnica kawiarni i restauracji. Bardzo ciekawy wystrój uliczek - niestety wszystko w 100% europejsko amerykańskie. Ceny kosmiczne ;-) Elektronika Golden Computer Center - ciekawe centrum komputerowe gdzie kupimy wszystko od pen drive po iPad. Warto negocjowac ceny. Nawet jeżeli nie mamy zamiaru kupić sprzętu elektronicznego warto zobaczyć ten ,,bazar''. Warto porównać ceny - udało mi się kupić Mac Book Pro ponad 1000 zł taniej niż w Europie Ubrania Hong Kong wypełniony jest luksusowymi sklepami i najlepszymi markami - Polecam centrum Handlowe Time Square - wszystko od Gucci po zegarki marki Rolex - niestety nie jest dużo taniej :-)
poniedziałek, 21 czerwca 2010
Boracay - perła Filipin - najlepsza plaża na świecie!!
Mały śmigłowy samolot zabrał nas w godzinną podróż z Manili na wyspę Boracay. Pierwsze wrażenie po wylądowaniu na piaszczystym lotnisku było odrzucająca. Wedrówka do portu pośród ubóstwa, rozpadających się domów i fetoru nie jest najlepszym z możliwych rozwiązaniem.
Łódź na Boracay kosztuje w sumie 100 PHP (3 bilety) i trwa 15 minut. Wszystkie wcześniejsze wrażenia zabija dopiero widok White Beach - plaży długiej na 5 km z idealnie białym piaskiem. Przybyliśmy tutaj w czerwcu - określanym jako low season (zaczyna się sezon deszczowy i nocami czasem może padać). Generalnie jak dla mnie pogoda jest bardzo dobra. Temperatura 32 -35 stopni, w dzień zazwyczaj pełne słońce :-).
Ceny na Boracay : Noclegi od 1000 PHP za pokój doba. Są również pojedyńcze hotele bardziej luksusowe za cene 10x wyższą jak two seasons - którego właścicieli udało mi się poznać i wyminić business cards. Zależą również od sezonu - w High season ceny 2-3 razy wyższe (grudzień - kwiecień) Jedzenie podobnie - od 70 do 300 PHP. W cenie od 250 PHP dostaniemy obiad w formie bufetu all you can eat. Życie toczy się tylko i wyłącznie na plaży. Z nogami w białym piasku jem śniadanie i obiad, podziwiając otaczający błękit. Bezpieczeństwo Boracay buduje swój image jako wyspy przyjaznej i spokojnej. Jest bardzo bezpiecznie i spokojnie. Po 4 dniach nie widziałem żadnej bójki ani nie słyszałem o żadnym przykrym incydencie. Jak dotrzeć ? Cebu Pacific - od 25$ samolot z dowolnego zakątka Filipin 1200 PHP Zest Air około 20$ - 1000 PHP Łódz z Manili - 12 godzin - ceny nie znam Co robić ? Plaża plaża plaża, nurkowanie, pływanie łodzią, gra w golfa, imprezy w klubach, łowienie ryb, odpoczywać !! Filipiny - Manila
I dotarliśmy pełną nocą do Manili - stolicy Filipin. Mieliśmy szczęście, że z lotniska odebrała nas zaprzyjaźniona filipińska rodzina. Manila jest miastem mrocznym i ciemnym w porównaniu do przepełnionen neonami Korei. Pierwsze wrażenie to szalony ruch uliczny nie przestrzegający żadnych reguł - pędzący to lewo to w prawo.
Filipiny są raczej państwem bardzo ubogim. Średnie zarobki to tylko 120$ do 200$ a ceny nie są wcale odpowiednio niższe. W Manili za dwa dni mamy lot na Boracay. Generalnie wszyscy będą zwracać uwagę na europejskie twarze - w stolicy nie ma żadnych turystów. Na każdym rogu security oraz Pulis z długą bronią. Przed wejściem do prawie każdego sklepu szybka kontrola ,,osobista'' sprawdzenie czy nie wnosimy broni itd.
Życie mieszkańców Manilii toczy się w wielkich centrach handlowych - pewnie jedne z największych na świecie. Temperatura rzadko kiedy spada poniżej 30 stopni. Ceny w Manili oczywiście są stosunkowo niskie : 100 PHP = 2$ Autobus - 7 PHP (PUJ) Riksza - 5-10 PHP osoba Obiad - 100 PHP Piwo - 40 PHP (sklep) Club piwo - 70 PHP Taksówka - od 70 do 300 PHP dystans i godzina
Rodzina Filipińska jest zazwyczaj dosyć mocno rozbudowana. Ta, która nam pomagała liczyła 20 osób i wyszyscy mieszkali w jednym domu ... Na lotnisku czekało na nas 8 osób :-). Jedzenie na Filipinach jest bardzo zróżnicowane - miks wpływów hiszpańskich i amerykańskich - zarówno w kuchni i jak i kulturze. Je się bardzo i to bardzo dużo mięsa. Nie zdawałem sobie sprawy że kultura koreańska jest tak bardzo eksportowana do tych Państw. Muzyka nawet alkohole można kupić bez problemu.
sobota, 05 czerwca 2010
[Video] Hyundai - Parking w porcie w Ulsan
Dziennie parkowanych jest ponad 3000 samochodów :-). W Korei samochody są zazwyczaj białe albo czarne. Na Parkingu widać różne kolory ponieważ wszystko idzie na eksport. Eksport samochodów Hyundai na cały świat.
piątek, 04 czerwca 2010
Hyundai - fabryka w Ulsan - zarobki oraz trochę statystyki
W Ulsan mieści się największa część koncernu Hyundai, ponieważ zlokalizowana jest tutaj fabryka samochodów (1 700 000 sztuk rocznie) oraz stocznie. Hyundai posiada w Korei jeszcze dwie mniejsze fabryki, ale ta ma znaczenie strategiczne. Na świecie fabryki zlokalizowane są również w Czechach, Rosji, Turcji, USA i Chinach oraz Indiach.
Ulsan jest miastem położonym nad samym morzem i pełni funkcję portu eksportowego dla samochodów Hyundaia. Znajdują się tutaj również olbrzymie stocznie tego koncernu. Ulsan zawdzięcza koncernowi większość inwestycji w mieście. Koncern zatrudnia w fabryce samochodów 32 000 osób!! Lokalny University of Ulsan jest w sponsorowany przez Hyundai Heavy Industry. Na terenie zakładu znajdują się : - 4 różne fabryki - zatrudnianych jest 32 000 osób - 24 kafeterie - zarobki na taśmie 30 000 USD, inżynier 70 000 USD - (to może być niestety propaganda) - czas pracy 10-12h dziennie 5 dni w tygodniu - przedszkola szkoły w okolicy itd.. Obok fabryki ogromny port gdzie samochody ładowane są do potężnych statków transportowych. O dziwo kierowcy , którzy przeprowadzają samochody z fabryki do portu prowadzą je z wielką werwą i temperamentem - podobno liczy się każda sekunda :-)
poniedziałek, 31 maja 2010
Wybory w Korei - 2 czerwca
Ostatni moment by zawalczyc o glosy wyborcow- zblizaja sie wybory parlamentarne. Walka jest inna od tej w Polsce. Na ulicach zostalo rozstawionych pelno spiewajacych i klaskajacych pan ubranych w identyczne stroje, jest bardzo kolorowo i glosno. Co warto wspomniec 2 czerwca czyli dzien wyborow jest dniem wolnym od pracy :-). Partie w Korei : Democratic Party - partia niby demokratryczna ale The Democratic Party also announced that any attempts to reopen the Assembly (it had blocked reopening to protest a number of issues) would be regarded as a "declaration of war," and that party members should be prepared to "die while fighting." Grand National Party - partia konserwatywna (free market economy, small government, free trade, low taxes and entrepreneurship. The GNP favors maintaining a strong alliance with the United States and Japan and strongly scrutinizes human rights abuses in North Korea.)
piątek, 28 maja 2010
Co Koreańczycy wiedza o Polsce ?
Dyskusja na jakikolwiek temat z osobnikiem narodowości koreańskiej przebiega w dość dziwny sposób. Każda ma taki sam schemat, Koreańczyk z zasady nie przyzna się do swojej niewiedzy, po prostu będzie się uśmiechał lub kiwał głową nie mając pojęcia o czym do niego mówimy. Najciekawsze pytania z jakimi się spotkałem odnośnie Polski i Europy i naszego społeczeństwa (postępu technologicznego) wylistuję poniżej. Dla wielu Azjatów, Polska Europa USA to to samo. Identyczna kultura białych ludzi. - Czy w Polsce jecie pałeczkami ? - Czy Polska ma dostęp do morza ? - Czy Polska jest częścią Rosji ? - Czy w Polsce panuje ustrój komunistyczny ? - Czy widziałeś kiedyś telefon z dotykowym ekranem ? (co ciekawe jak pokazałem ipod'a touch byli niezmiernie zachwyceni 2,5 letnim urządzeniem :-) ) - Czy też jecie psy ? Post nie ma z zasady potępiać niewiedzy etc. Zapewne pytając mieszkańców Polski o sprawy dotyczące Korei ciężko było by uzyskać jakieś bardziej szczegółowe informacje. Co ciekawe dla Koreańczyków jesteśmy częścią tamtego świata, świata białych ludzi. Oczywiście zdarzają się osobniki pamiętające Polskę z czasów komunistycznych, zdziwieni są bardzo gdy mówię, że ten ustrój już nie panuje... |