Dotacje unijne w ramach działania 8.2 możesz znaleźć na dabrowsky.pl. Najlepsi fachowcy w warszawie, elektrycy, hydraulik warszawa są w bardzo dobrych cenach.
Kategorie: Wszystkie | Jedzenie | Kultura | Miejsca | Muzyka | Podróż | Praca | Samoloty
RSS
sobota, 03 kwietnia 2010
Co to jest kimchi ?

Kimchi to tradycyjne danie koreańskie składającym się ze sfermentowanej kapusty z papryczkami chili. W zależności od regionu koreańczycy bardzo cenią sobie pikantne jedzenie. Potrawy są bardziej pikantne im dalej jesteśmy od Seulu. Kimchi je się w małych ilościach jako przystawka do głównego dania. Odnośnie pory dnia nie ma tutaj żadnych zasad - równie popularne na śniadanie jak i na kolację. Kimchi nie jest lubiane przez Zachodnich przybyszów - zaczyna smakować dopiero po 2-3 tygodniach. Do wszystkiego trzeba się przyzwyczaić.

Występuję również w innych formach np. jako składnik dania z cebulą.

Wiek jest wszystkim

Dyskusja rzadko kiedy zaczyna się od ,, Cześć, Jak masz na imię ? '', koreańczycy na wstępie rozmowy muszą dokonać analizy twojej pozycji w hierarchii społecznej. Padające pytania to :

,, Ile masz lat '' - nawet do kobiet

,, Czy jesteś żonaty ''

,, Ile masz dzieci ''

,, Ile zarabiasz , czy jesteś bogaty ''

Wiek jest najważniejszym elementem - koreański wiek jest liczony całkowicie inaczej niż nasz. Europejczyk może powiedzieć że ma np. 30 lat według rocznika lub stwierdzić że ma 29 bo 30 kończy za tydzień. W Korei sprawy te wyglądają całkowicie inaczej. Liczenie wieku zaczyna się od jedności a nie od zera - dotyczy to również pięter w budynkach. Odnośnie wieku koreański nowy rok zaczyna się miesiąc później od naszego http://en.wikipedia.org/wiki/Korean_New_Year, czyli będąc urodzonym w 1980 24 marca według koreańskiego schematu mamy 32 lata (dla daty 2010 03 kwietnia).

Przyjaciółmi można być tylko w sytuacji kiedy wiek jest identyczny - uwaga zasada nie stosowana w stosunku do obcokrajowców :-).

czwartek, 25 marca 2010
Jedzenie - zdjęcia :-)

środa, 24 marca 2010
Ulubione napoje koreańczyków

Co tutaj dużo mówić - opinia o Koreańczykach w azji jest następująca - piją bez opamiętania. Po prostu nie umieją spożywać alkoholi wysoko procentowych i niestety są tego mierne skutki nawet po 21 widać już zwłoki na ulicach. W tutejszym wydaniu alkohol wysoko procentowy to soju - 20% oraz makkeolii 30%. Jak łatwo się domyślić wszystko bazuje na ryżu :-)

1. Makkeolii - ryżowe wino o mlecznobiałym kolorze, ma ostry i lekko owocowy smak, który przypomina skrzyżowanie piwa z sake.

2. Soju - koreańska wódka ryżowa - smakiem podobna do naszych rodzimych trunków jednak po połowę słabsza - bardzo tania w sklepie 1 200 KRW za mała butelkę - 2,5 zł.

3. Piwo - najpopularniejsza ,,marka'' to hite - słabsze niż polskie piwo ale  bardzo dobre w smaku

4. Wino ryżowe - 7% - bardzo tanie i generalnie stosunkowo dobre w smaku - odpowiednik naszego taniego wina ...

poniedziałek, 22 marca 2010
Różnice kulturowe I

Oczywiście wsześniej wspominałem, że Korea wygląda bardzo europejsko ale najwięcej odmienności zauważymy na polu kulturowym. Zachowania i relację między ludźmi są całkowicie inne i mogą być początkowo niezrozumiałe.

1. Wiek jest wszystkim - młodsza osoba szanuje osobę w starszą od siebie nawet o rok. W przypadku własnego np. starszego brata nie może do niego mówić po imieniu tylko używa specjalnego zwrotu hyung lub oppa. Jeżeli jesteśmy w tym samym wieku to możemy zostać przyjaciółmi - oczywiście się to zmienia i nie każdy aż tak surowo tego przestrzega.

2. Nazwisko Generalnie używa się głównie nazwiska aby zwrócić się do kogoś - prawie nigdy imienia - często są dziedziczone

3. Przepraszam -Jeżeli ktoś Ciebie potrąci na ulicy a niestety nie jesteś jego znajomym nie usłyszysz przepraszam :-)

4. Dotyk - raczej unikany - uścisk dłoni jest jak najbardziej ok ale całkowicie odmienny od europejskiego. Zazwyczaj bardzo łagodny i delikatny. Nikt się tutaj nie przytula na powitanie ale ... udało nam się nauczyć koreanki że nasza europejska kultura nakazuje całować się trzy razy na powitanie i pożegnanie i robią to z checią :D:D

5. Ukłon :-) tradycyjne przywitanie - im niżej się kłaniamy tym więcej szacunku okazujemy a ręce spoczywają na udach.

6. Dwie ręce -  jeżeli możemy podajemy wszystko dwoma rękami - okazuje to oczywiście szacunek ale świadczy o tym, że całe ciało jest skupione na tej czynności i o dziwo to działa - zawsze pamiętałem co komu dałem - podobnie z odbieraniem rzeczy. Stosuje się to głównie w miejscu pracy i w stosunku do osób starszych. Młodzi są bardziej wyluzowani.

 

Seul i co dalej ?

Z Incheon ze względu na opoźnienie samolotu (2 godziny) musiałem gdzieś przenocować udałem się do Seulu. Nie miałem niestety nic zabookowanego - zakładałem, że bezpośrednio udam się do Daegu - docelowego miejsca mojej podróży. Kupiłem bilet na autobus za wspomniane wcześniej 12 000 KRW i godzinkę później wylądowałem w Centrum 10 millionowego miasta a wraz z całym okręgiem liczącego ponad 22 miliony ;-).

Miasto wygląda bardzo europejsko - cieżko powiedzieć że znadujemy się w samym sercu Korei Południowej. Dobre 2 godziny spędziłem na znalezieniu jakiegoś noclegu. Wszytskie hotele były niestety zabookowane. Udało mi się porozmawiać z jakimś ochroniarzem, który wskazał mi malutki motel. Za nocleg zapłaciłem 40 000 KRW. Szybki prysznic i udałem się na zwiedzanie Seulu nocą.

Następnego dnia wziąłem Taxi na dworzec kolejowy i kupiłem bilet na szybką kolej KTX. Zakup biletu nie jest problemem ponieważ możemy skorzystać z automatów, które mają menu w języku angielskim. Co odróżnia koreańską kolej od polskiej  ? Na pewno długość - cały pociąg ma zazwyczaj od 15 do 20 wagonów. I oczywiście prędkość - maksymalna ponad 300 km/h. W środku oczywiście nic nie czujemy siedzimy na średnio wygodnym fotelu przez 1 godzine 40 minut - 235.81 km za nami - czyli prędkość średnia jest oczywiście dużo niższa - trzeba wkalkulować przystanki itd. Tak dotarłem do deszczowego Daegu.

 

niedziela, 21 marca 2010
Incheon airport - jesteś w dobrych rękach!

Szok ? Szok ? Wylądowałeś i co dalej ? Większość lotów z Europy ląduje na Incheon airport pod Seulem. Sam Incheon to 3 pod względem wielkości miasto w Korei. Seul znajduje się około 80  km dalej.

Lotnisko jest nowiutkie wybudowane na mistrzostwa świata w 2002. Wielokrotnie nagradzane za jakość usług itd. Jest bardzo duże dlatego pomiędzy terminalami jeździ szybka kolejka - jazda zajmuje około 2 minuty. Ale... jest to pewnie z ostatnich miejsc gdzie język angielski  będzie znany przez prawie wszystkich .. :-) zapewne chcą żebyś został - nie uciekał.

Do samego Seulu możemy dostać się na kilka sposobów

- Kolej

- Autobus 12 000 KRW - czyli 30 zł

- Taxi - 70 000 KRW

Autobus jest bardzo komfortowy trzy siedzenia w rzędzie za miast czterech jazda zajmuje ponad godzinkę.

Jeżeli chodzi o pierwsze wrażenia to aż takiego szoku nie było - lotnisko jest lotniskiem i wygląda międzynarodowo - ludzie delikatnie inni tyle było na początku - reszty zapewne dowiecie się później.

Samolot Airbus 380 i system ICE

Airbus 380 to jeden z najciekawszych środków transportu dostępnych na naszej planecie. Wyróżniają go dwa pokłady i ładowność w zależności od konfiguracji do 800 osób - wszystkie siedzenie ekonomiczne -a w układzie tradycyjnym z klasą first i business oraz economy to 540 osób.

1. Miejsce

Polecam siedzenia przy oknie lub przy korytarzu - nie ma mowy o jakiś długich spacerach niestety. Samolot jest bardzo przestronny a wnętrze wysokie co daje poczucie komfortu. Na starcie tak jak w każdej linii międzykontynetalnej dostajemy poduszkę, koc, słuchawki. Siedzenia z pełną regulacją - zagłówków itd. - duża różnica w porównaniu z boeing i LOT.

2. Obsługa

Obsługa powinna rozdać gorące ręczniczki do przemycia twarzy i rąk - BARDZO GORĄCE - prosto z pieca. Następnie start i odziwo mimo moich kilkudzięsięciu lotów samolotami różnych klas nie czujemy nic - po prostu jest on tak wielki że nie odczuwamy momentu oderwania od ziemi.

3. ICE + internet communication entertainment

W sumie to już taki standard że podczas lotu możemy oglądać dowolne serialne i filmy. Mamy dostęp do gniazda dla naszego laptopa - można również dzwonić ponieważ system ICE ma wbudowany telefon i czytnik kart kredytowych :-D. Fajną rzeczą jest podgląd kamer ukazujących widok z samolotu - przód , skrzydło i tył.

Co do cen z ICE :

1 minuta rozmowy 5$ jeżeli dobrze pamiętam

1 sms 1$

System stoi na Linux - udało mi się go zawiesić :D

4. Jedzenie

W zależności od długości lotu mamy serwowane 2-3 do trzech dań plus jakieś przekąski - napoje w Emirates raczej są bez limitu w cenie. Szampan jest płatny dodatkowo 8$. Ja miałem ochotę się przespać więc prosiłem zawsze o wino lub  piwo do jedzenia - wybór nie jest oczywiście za szeroki - jedno czerwone wino i białe. Marki piwa o ile pamiętam z 3. Zawsze mamy wybór co chcemy zjeść - otrzymuje menu - Wegetarianie itd. powinni zgłosić swoje życzenia co do jedzenia na 24h przed lotem - wybór na stronie linii lotniczych.

 

 


Jak tutaj dotarłem czyli guide How to Get to Korea - Emirates

Muszę nadrobić stracone wpisy ponieważ jestem już tutaj 3 tygodnie.

Airbus

1. Wiza

Nie potrzebujemy wizy na pobyt do 3 miesięcy. Powyżej tego okresu musimy udać do ambasady i mam tutaj kilka opcji. Polecam Wizę typu multi - pozwoli nam to na dowolną liczbę opuszczeń granicy kraju - koniecznie w przypadku podróży do Japonii i Chin. Koszt multi entry 80$. Single 50$. Wymagane załączniki w przypadku studenta - status studenta i dokumenty z uczelni przyjmującej. Czas realizacji - 3 dni.

 

2. Samolot - jak dotrzeć

Zasadnicze pytanie to jak dotrzeć na ten malutki półwysep ? Opcji jest kilka odmiennych cenowo oraz komfortowo.

- opcje z Warszawy jest ich całkiem sporo w przedziale od 2600 do 4000 zł w obie strony

- ja musiałem coś załatwić wcześniej w Londynie więc leciałem z heathrow linia Emirates

Zasadniczy powód to wysoka jakość obsługi i niska cena. Miałem przyjemność kiedyś podczas wakacji pracował na lotnisku w UK i generalnie Emirates to jedna z najlepszych linii na świecie. Druga motywacja to samolot Aribus 380 - najnowszy i największy dostępny samolot pasażerski na Świecie. Gwarantuje on odpowiedni komfort podróży na tak długie trasie oczywiście w Dubaju (DXB) mamy przesiadę - bez niej nie wytrzymał bym takiego trudu podróży - mam 190 cm wzrostu :-) . Za bilet zapłaciłem 2600 zł. Czas podróży około 17 godzin.

 

 


 

 

O czym jest ten blog - słów kilka !

Witaj drogi czytelniku w skromnym świecie przesiąknietym magią i odmiennościa takiego miejsca jakim jest Korea Południowa. Mam nadzieję co kilka dni relacjonować moje poczynania z tej ciekawej krainy oblanej wodą i pachnącą kimchi. Mam na imię Maciek, lat 25 specjalność Zarządzanie oraz Finanse - student SGH www.sgh.waw.pl - przebywający i pracujący aktualnie w Daegu - podania takich danych wymaga koreańska etykieta :-)

 

Witaj więc i delektuj się każdym wpisem i słowem mym.

1 , 2 , 3